04
May

Wojenki to coś wspaniałego

W Tibi rzeczywiście widzimy całkowitą monotonię gry codziennej po kilka godzin. Mówimy oczywiście o ludziach, którzy grę traktują bardziej „na poważnie” i grają raczej wiele godzin dziennie, a nie logują się co kilka dni na godzinkę czy dwie. Bo ci, którzy tak robią mają raczej małe lvle, a jeżeli nie, to już po kilku miesiącach się okaże, że spadli drastycznie w rankingu i już nic nie znaczą na danym serverze. Moim ulubionym sposobem spędzania czasu na Tibi jest oczywiście wojna.

Najcześciej to właśnie ja i moja ekipa ją wszczynamy, zabijając kilka osób, o których wiemy, ze mają kolegów gotowych do boju. Często tak robimy. Według mnie nie ma nic wspanialszego niż zabijanie przeciwników na Open Battle czy też trapowanie ich na expie i odliczanie combo. Trochę adrenalinki też się przydaje, zdarzało mi się samemu z własnej nieprzymuszonej woli władować się do trapa, w sumie do tej pory nie mogę zrozumieć czemu to robiłem. Nienawidzę expić, i to jest spory problem na wojnach, gdyż jak wiadomo – często się na nich umiera w porównaniu do zwykłej gry.

Jeżeli nie ma wojny, to ginę średnio raz na miesiąc czy na dwa miesiące. Podczas wojny – raz dziennie ;) A lvle trzeba odrabiać, ba – trzeba zdobywać nowe. Dlatego wojny mają ten duży minusik. Ale my zwykle wygrywamy, więc nie ma co się przejmować.

free blog themes

Comments are closed.