04
May

Monotonność rzeczywistości tibijskiej

W gruncie rzeczy Tibia jest grą dosyć monotonną. Logujemy się rano i co robimy? Wchodzimy do depot albo do domku, do plecaka ładujemy wszystko, co będzie nam potrzebne do expienia, czyli jakieś potiony, runki, amunicję czy cokolwiek innego po czym.. udajemy się na expa. Oczywiście siedzimy tam kilka ładnych godzin, wbijamy te kilka procent do nastepnego poziomu (jeżeli mamy już wyższy lvl niż 100) i cieszymy się, że udało nam się dopchać lootbaga do depot, zarobiliśmy w ten sposób trochę gotówki.

Uzupełniamy zapasy i powtarzamy sytuację, tak aż do bólu, lub aż nam się będzie chciało spać bardziej niż grać. I właśnie to jest główny cel tej gry, przynajmniej w teorii. Raz na jakiś czasu możemy udać się na jakiegoś poważniejszego hunta, jednak jeżeli nie jesteśmy dobrzy w tą grę, to nam się nawet nie zwróci. Jednak trochę wrażeń będzie.. taaak, będziemy siedzieli przed komputerem, czekali aż potworek się zrespi, a jak to zrobi to zaznaczymy go i zaczniemy go atakowac.. czyli wciskać po kolei F12, F11, F12, F11,F11. I tak dalej, algorytm jest dosyć prosty. Cip Soft niby nam uprzyjemnił życie dodając questy, jednak z nimi jest tak samo jak z huntami – robimy je rzadko.

Pozatym ta gra całkowicie pozbawiona jest klimatu RPG, jeżeli już mamy iść na quest to znajdujemy solucję i idziemy dokładnie tam gdzie ona nakazuje. I piszemy też to, co wyczytaliśmy w necie. Nuda.

free blog themes

Comments are closed.